Paryż - 27 października - 16 listopada 2005

To co działo się na przełomie października i listopada na przedmieściach Paryża można z pewnością określić mianem smartmobu. Uprzedzam że trzon tekstu pochodzi z mojej pracy magisterskiej.

Zaczęło się od tego, że grupa nastolatków w biednej dzielnicy Paryża zaczęła uciekać przed patrolem policji chcącym dokonać rutynowej kontroli. chciał, Trzech nastolatków (akurat przedstawiciele mniejszości - tureckiej, arabskiej i murzyńskiej) próbowało schować się w podstacji elektrycznej (power substation), w wyniku czego zostali porażeni prądem, a dwóch z nich zmarło.

Jeszcze tego samego dnia doszło w Paryżu do pierwszych aktów zbiorowej przemocy. Po 3 listopada zamieszki rozlały się na resztę w kraju, w szczególności dotykając 15 największych obszarów miejskich. W ciągu kilku dni doszło do spalenia kilku tysięcy samochodów, a przynajmniej jedna osoba zginęła.

8 listopada prezydent Jacques Chirac ogłosił stan wyjątkowy. Zamieszki zakończyły się 16 listopada. Protestującymi byli przede wszystkim młodzi mieszkańcy biednych dzielnic, o wysokim poziomie bezrobocia, często z rodzin imigranckich — zwłaszcza z północnej Afryki. Zamieszki pojawiły się w 274 miastach, zniszczono niemal 9 tysięcy samochodów, straty wyceniono na blisko 200 milionów euro, aresztowano około 2 800 osób.

Przebieg wydarzeń był gwałtowny i masowy, a zarazem brak było jednego zbiorowiska; dochodziło do wielu pojedynczych ataków na siły policyjne, podpaleń samochodów i budynków miejskich. Pojawiły się także teorie, że część z tych aktów wandalizmu i przemocy jest koordynowana: Patrick Hamon, rzecznik policji francuskiej, stwierdził, że obserwacje dynamiki zamieszek świadczą o tym, że poszczególne ataki są koordynowane pomiędzy pojedynczymi grupami, a także, że sygnały do ataku są przesyłane esemesami. Dochodzi to tego kwestia massmediów — z artykułów prasowych wynika, że transmisje telewizyjne były cenzurowane przez samych nadawców w obawie przed rozniecaniem kolejnych rozruchów, a także aby nie wspomagać retoryki polityków z radykalnej prawicy. Za główny kanał informacyjny, powodujący rozprzestrzenianie się rozruchów, władze francuskie uznały blogi internetowe i esemesy. Za szczególnie „groźne” uznano blogi na portalu Skyblog (www.skyblog.com). W wyniku nacisków ze strony władz administratorzy portalu zaczęli cenzurować i wykasowywać blogi, na których pojawiały się apele wzywające do aktów przemocy i wandalizmu. Można powiedzieć, że telefony komórkowe i blogi odegrały decydującą rolę w rozpowszechnianiu informacji, mobilizacji do działania, a także w kształtowaniu formy zamieszek. Informacje o zamieszkach były autocenzurowane przez nadawców. Islamscy duchowni we Francji nałożyli fatwę, klątwę religijną na organizatorów zamieszek, a mimo to doszło do masowych aktów wandalizmu i podpaleń. Wiadomość mobilizująca do działania była rozsyłana wśród znajomych esemesami oraz rozpowszechniana na młodzieżowych blogach.

obrazek pokazujący zasięg zamieszek pochodzi z Wikipedii

- Wikipedia: 2005_civil_unrest_in_France

- Creaig S. Smitch, As rioting spreads, France maps tactics, 06.11.2005

- Katrin Bennold, Chirac urges calm as rioting spreads, 03.11.2005

- Katrin Bennold, Chirac urges calm as suburban rioting spreads, 02.11.2005
- Claire Cozens, French TV boss admits censoring riot coverage, 10.11.2005

- Thomas Crampton, Blogs and text messages spread call to violence, International Herald Tribune, 09.11.2005

Explore posts in the same categories: koordynacja, mobilizacja, zachowania zbiorowe

Comment: