niezobowiązująco

Posted 2 luty, 2008 by okoz
Categories: Uncategorized

Blog miał być sposobem na zdyscyplinowanie się w utrzymywaniu kontaktu z socjologią. Średnio mi idzie.

Niezobowiązująco dodam, że autorem cytatu miesiąca zostaje Lech Wałęsa z apelem do związkowców:

“Zachowujcie się jak porządne bakterie”

Singapur 2003

Posted 14 listopad, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

Dość ogólne info. Singapurska Demokratyczna Partia twierdziła, że tworzący się smartmob przeciwko wojnie w Iraku został powstrzymany przez policję która wszczęła śledztwo abu odszukać źródło pierwszych wiadomości smsów wzywających do udania się pod ambasadę USA. Policja wydała stanowisko wzywające ludzi do nie wysyłania takich smsów a także przypominające że publiczne protesty są w Singapurze nielegalne.

http://www.smartmobs.com/2003/02/20/singapore-smartmobs/

Gothenburg, Szwecja – 2001

Posted 14 listopad, 2007 by okoz
Categories: działania zbiorowe, koordynacja, zachowania zbiorowe

2001 rok, Gothenburg w Szwecji. Wielka manifestacja antyglobalistów licząca kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Zdarzyły się przypadki aktów wandalizmu.

Istotne wszakże jest co innego. Ośmiu młodych ludzi (20-22 lata) zorganizowało “centrum komunikacyjne” w mieszkaniu na przedmieściach Gothenburga. Skanowali tam policyjne częstotliwości, zbierali wiadomości od uczestników manifestacji. Zebrane informacje wysyłali smsami grupie ludzi w różnych punktach demonstracji. Kilka przykładowych wiadomości:

11.57 “Przygotowanie aresztów przy Hvitfeldtska (lokalna szkoła). Policja twierdzi że jest ich zbyt mało.

12.18 “Ludzie budują barykady wewnątrz Hvitfeldtska. Mało policjantów. Kto może niech pomoże”

14.46 “Konfrontacja w Parku Vasa. Idźcie tam! Policja aresztuje ludzi. Jeżeli jesteście wewnątrz kordonu policji, przerwijcie go TERAZ. Więcej policjantów przybywa.”

O pierwszej w nocy policja odkryła centralę i aresztowała 12 ludzi (1 Australijczyk, 2 Duńczyków, 9 Szwedów). W mieszkaniu policja znalazła komputery, komórki, mapy, tabele frekwencji i inne.

7 Szwedów zostało skazanych na karę więzienia od 16 do 28 miesięcy w zależności od wieku. Zarzut: współorganizacja zamieszek związanych z przemocą (complicity in violent riots)

http://www.smartmobs.com/2002/12/03/eyewitness-report-smart-mobs-in-gothenburg-sweden-2001/

Tech ToolBox Action Camp

Posted 14 listopad, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

06/07/2002 – http://www.smartmobs.com/2002/07/06/computer-camp-for-activists/

CNET’s News.com donosi o pierwszym spotkaniu  Tech ToolBox Action Camp, na którym społeczni i polityczni aktywiści zebrali się aby uczyć się wykorzystywać maila oraz strony www do komunikacji. W spotkaniu niedaleko San Francisco brało udział ponad 23o osób; m.in. przybysze z Meksyku, entuzjaści lasów deszczowych z Brazylii.

Kwestie poruszane na zebraniu dotyczyły np. wykorzystania komunikatów internetowych i stron www aby nagłośnić daną sprawę co przekładałoby się na ograniczenie brutalności policji oraz uwolnienia dysydentów politycznych z kubańskich więzień.

Poszperałem trochę i wychodzi na to, że organizowała to organizacja Ruckus (www.ruckus.org), obecna również w 1999 w Seattle.  Podobno działa ona  zgodnie z zasadami non-violent jednakże znalazłem informacje, że we wcześniejszych “edycjach” obozów uczono także jak przeprowadzać manifestacje nastawione na konfrontacje z siłami porządkowymi. Przeszkolono w ten sposób ponad 3000 osób. Nie są to jednak dane w 100% rzetelne i widać pewne skrzywienie komentatorów opisujących działania tej organizacji. Sama strona nie dostarcza zbyt wielu informacji na interesujące mnie tematy chociaż można się tam nauczyć jak tworzyć odpowiednie węzły. Nie powiem po co. Mnie trochę…zaskoczyło.

Rozterki

Posted 14 listopad, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

Jak zbudować gmach wiedzy – czytelny nie tylko dla mnie?  Encjanie sobie nie poradzili za bardzo.

Białoruś – flashmoby czy już smartmoby?

Posted 28 wrzesień, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

Mam zgryz co zrobić z akcjami na Białorusi. Różne media nazywają je flashmobami bo też forma jest podobna. Smartmoby jakie opisuję to na ogół mobilizacja, która prowadzi do regularnych protestów, lub koordynacja działań zbiorowych. Bez kontekstu akcje na Białorusi należałoby uznać za flashmob. Kontekst jednak nadaje tym akcjom charakter działań politycznych/obywatelskich.

Przykłady? Wystarczy wpisać w googla “białoruś flashmob”….

Miesięcznik “Sekcja” – http://www.sekcja.org/miesiecznik.php?id_artykulu=83

Białoruś różni się od niektórych krajów sąsiedzkich chociażby tym, że niezależna prasa jest szykanowana na każdym kroku. Gazetom uniemożliwia się rejestrację, dystrybucję, zbieranie informacji, kontakt z zagranicą, a nawet przyjmowania pomocy ze strony prodemokratycznych organizacji pozarządowych. W Borysowie działały „aż” dwie niezależne gazety: „Borysowskije nowosti” i „Kurier iz Borysowa”. Rozpowszechnianie tych wydań zostało znacznie utrudnione. Nie można było rozsyłać ich pocztą, ani sprzedawać w punktach kolportażu. W sierpniu ostatecznie zabroniono sprzedaży tych gazet na ulicach. Ale tym razem czystka przestrzeni informacyjnej wywołała fale sprzeciwu. Członkowie represjonowanych redakcji i ugrupowań opozycyjnych zgromadzili się na centralnym plac Borysowa demonstracyjnie czytając „Borysowskije nowosti” i „Kurier iz Borysowa”.

fot. Alexander Zenkow

Oczywiście licznymi czytelnikami zainteresowała się milicja i prokuratura. Niestety nie wiedzieli, (dziwne, że się nie domyślili), co jest ten Flash Mob. Kiedy pytali zgromadzonych, czy zajmują się Flash Mobem w odpowiedzi słyszeli oczywiście – „Nie, my przecież tylko czytamy gazety”.

Ten zakamuflowany protest nie przyczynił się do zmiany postanowienia o zakazie ulicznej sprzedaży niezależnych gazet. Znalazł jednak kontynuację w następnej flashmobowej akcji. Tym razem kupowano polecany rządowy tytuł i nie czytając, wrzucano do kosza. Borysowskie akcje różnią się od klasycznego Flash Mobu tym, że mają konkretny polityczny cel – wyrażenie protestu przeciwko tłumieniu swobód obywatelskich. A może nie warto nazywac tych zbiorowych działań Flash Mobem.

Ano chyba nie warto. Flashmob to nieprecyzyjna nazwa – odnosi się jedynie do “szybkości” mobilizacji. Smartmob to coś więcej chociaż nie zawsze “wisemob”.

(Autorzy artykułu w “Sekcji” dziękują to i mi wypada podziękować Ludzie Aspience oraz o.Robertowi Krzywickiemu a także autorom zdjęć Alexandrowi Zenkowi i Alexowi Gromauowi).

Centrum Informacji Anarchistycznej – http://cia.bzzz.net/bialoru_uczestnicy_flash_moba_aresztowani

Dalibóg nie wiem na ile są wiarygodni. Zakładam, że chociaż trochę są.

Białoruska milicja aresztowała pięciu uczestników akcji “flash mob” na Placu Październikowym w Mińsku. Uczestnicy akcji zebrali się w wyznaczonym miejscu, wyjęli lody i liżąc je, mieli przejść gęsiego wokół placu. Nie udało im się jednak spełnić zamierzenia, ponieważ milicja rozbiła akcję.

(…)

Podczas pierwszej tego rodzaju akcji młodzi ludzie jednocześnie “czytali” gazetę “Sowietskaja Biełorussija”, wydając okrzyki dezaprobaty. Innym razem stali z zawiązanymi oczami przed wielkim ekranem na Placu Październikowym, na którym transmitowany był dziennik telewizyjny.

Jeden z uczestników akcji przekonywał, że flash mob to najlepsza forma protestu, gdyż uniemożliwia aresztowania: trwa krótko, a biorący w niej udział ludzie są sobie całkowicie obcy.

Jednak od końca kwietnia na miejscach planowanych akcji wcześniej od ich uczestników zaczęły się pojawiać duże grupy tajniaków. Przed dwoma tygodniami milicja zatrzymała kilku uczestników akcji w obronie opozycyjnego pisma “Nasza Niwa”. Ostatnio nie dopuściła do akcji flash mob w rocznicę zmiany nazw kilku głównych ulic stolicy. Aresztowano kilkanaście osób.

Ideę flash moba próbował przejąć lider opozycji Alaksandr Milinkiewicz który ogłosił zamiar powołania centrum politycznych akcji flash mob w ramach tworzonego przez opozycję ruchu “O wolność”. Centrum miałoby służyć pomocą, głównie prawną, nie ograniczając w niczym organizatorów akcji. Jednakże przeciwko takiemu pomysłowi wystąpili sami uczestnicy akcji. Według nich, flash mob musi pozostać szczególną, inicjowaną oddolnie formą protestu społecznego i nie może się przekształcić w środek walki politycznej.

Dalej – tym razem Wolna Białoruś – http://www.wolnabialorus.pl

Wszystko w 2006 roku;

4 maja o 20.00 w Mińsku miała rozpocząć się kolejna akcja flash-moba. Na planowane miejsce akcji– centralny dworzec kolejowy – licznie stawili się dziennikarze i milicja.

Według dziennikarki Radio Svaboda, na miejscu zebrało się kilkadziesiąt osób, które przybyły na akcję, ale jeszcze więcej na placu przed dworcem i wewnątrz budynku było funkcjonariuszy milicji, specnazu, funkcjonariuszy po cywilnemu, a nawet kilka patroli z psami.

Milicjanci łapali młodych ludzi już przy wyjściu z przejścia podziemnego. Między innymi zatrzymani zostali fotokorespondent agencji Reuters Wasil Fiadosianka i fotokorespondent agencji Associated Press Siarhiej Hryc.

Młodzież zamierzała przejść z portretami Aleksandra Łukaszenki i napisami „Szukam człowieka”, żeby wyrazić zaniepokojenie zniknięciem Łukaszenki z ekranów telewizji.____________________________________________________

Pięciu uczestników tzw. akcji “flash mob” (błyskawicznej manifestacji) zostało zatrzymanych przez białoruską milicję na Placu Październikowym w Mińsku.

Akcja nie miała politycznego podtekstu, jej uczestnicy mieli tylko jeść lody – poinformowało centrum obrony praw człowieka “Wiasna”.

Uczestnicy akcji zebrali się w wyznaczonym miejscu, wyjęli lody i liżąc je, mieli przejść gęsiego wokół placu. Nie udało im się jednak spełnić zamierzenia. Milicja zatrzymała pięć osób i zabrała na komisariat.

I’ve got to admit, it’s getting better…

Posted 28 wrzesień, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

Łapanie balansu pomiędzy pracą zawodową a życiem osobistym pozostawia niezwykle mało miejsca na blog. Ale próbuję. Na Zjeździe Socjologicznym we wrześniu w Zielonej Górze wygłosiłem krótki referat. I prawie udało mi się uniknąć używania słowa smartmob. Po referacie zostałem zagadnięty czemu nie wspomniałem o flashmobach. Uwaga słuszna, wymagająca komentarza. Dla mnie flashmob chociaż pasuje do definicji trochę mnie odstręcza. Flashmob to w naszym kręgu cywilizacyjnymi przede wszystkim zabawa. I jako taki został mi opisany flashmob po raz pierwszy na imprezie u Ivon kilka lat temu. Fajne pomyślałem ale co będzie jak ktoś zrobi to nie dla zabawy? Dla Ivon był to temat na licencjat, ja w tym czasie przegryzałem się przez meandry socjotechniki Podgóreckiego w opustoszałych salach biblioteki PANu na VI piętrze Pałacu Kultury i Nauki. Potem jakoś tak naturalnie temat magisterki ewoluował od społeczeństwa sieciowego do smartmobów, które dla mnie są działaniami obywatelskim, nierzadko politycznym. Prostego rozdziału nie da się zrobić.

Polska – 27.09.2006

Posted 18 lipiec, 2007 by okoz
Categories: działania zbiorowe, koordynacja, mobilizacja, zachowania zbiorowe

Nie należy ulegać pozornej łatwości stworzenia smartmobu. Wiele osób którym opowiadam o tym zjawisku zaczyna się zapalać do pomysłu zorganizowania smartmobu; czy to w celach marketingowych czy też politycznych. Oczywiście na zasadzie “to jest świetne, można to zrobić by [tu cel]“. To nie takie proste.

Pod koniec września 2006 roku doszło w Polsce do ujawnienia taśm nagranych ukrytą kamerą w pokoju hotelu poselskiego, na którym przedstawiciele rządzącej partii (Prawo i Sprawiedliwość) usiłują przekonać posłankę mniejszej partii (Samoobrona) do zmiany barw partyjnych. Nagrania zostały ujawnione wieczorem 26.09.2006. Dzień później po Warszawie krążyły esemesy wzywające do przyjście pod Sejm na demonstrację, z żądaniem dymisji rządu PiS. Przykładowy esemes brzmiał: „Zbieramy się o 16:30 pod sejmem. Pod hasłem: WYNOCHA KRYMINALIŚCI. Przyjdziesz?”(informacja własna).

Jak się później okazało, o godz. 16.30 we wskazywanym esemesie miejscu, pojawili się głównie działacze polityczni: około 200 działaczy młodzieżówek z PO, PD, SLD, SdPL i innych partii. Powodów, które przyczyniły się do niepowodzenia smartmobu, było pewnie wiele i trudno jest wskazać, który z nich miał największe znaczenie. Być może esemesy nie były rozsyłane poza krąg działaczy partyjnych, a w każdym razie nikt poza samymi działaczami nie rozsyłał ich dalej. Jednym z elementów mógł być także fakt, że esemesy były wysyłane prawdopodobnie ze wspólnej, sztucznie stworzonej
bazy numerów, a nie do swoich znajomych (osoba, która dostała esemes-apel, twierdziła, że nie zna numeru, z którego go dostała). Pokazuje to, że smartmob nie polega na mechanicznym rozesłaniu informacji z przyczyną i miejscem zebrania. Logika smartmobów a więc wykorzystania technologii ICT sprawdza się świetnie przy koordynacji działań zbiorowych, gdy uczestnicy zdarzeń są zorientowani na wspólny cel i są świadomi wspólnoty celu. Można się do tego przygotować, a co za tym idzie zastosować wyrafinowane możliwości jakie oferują nowe technologie. W przypadku zachowań zbiorowych koordynacja jest raczej rzadkim przypadkiem. Częściej dochodzi do mobilizacji ludzi do wspólnego działania. Na ogół jednak mobilizacja jest wsparta massmediami która tworzy pewną wizję wydarzeń, czasami wytwarza wrażenie powszechnie odczuwanych emocji (np. gniewu).

111 Dominika Olszewska, Antyrządowa manifestacja pod Sejmem, 2006
URL: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3648811.html?skad=rss

Budapeszt – 18-25.09.2006

Posted 18 lipiec, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

Na pewnym, raczej zamkniętym spotkaniu premier Węgier powiedział szokującą rzecz a mianowicie, że jego partia kłamała aby wygrać wybory. Co innego być hipokrytą a co innego mówić o tym wprost. Nie dotarłem do materiałów prasowych mówiących o wykorzystaniu smsów czy internetu w mobilizacji ludzi do działania ale własnymi kanałami próbowałem się czegoś dowiedzieć. Jeden z kanałów potwierdził, że na forach ludzie nakręcali się wzajemnie i mobilizowali do wspólnych protestów. W zasadzie biorąc pod uwagę dostępność internetu trudno byłoby zakładać, że nie będą tego robić. Czy to oznacza, że każde zachowanie zbiorowe w rozwiniętym kraju będzie w jakimś stopniu wykorzystywać logikę smartmobu?

Damaszek – luty 2006

Posted 18 lipiec, 2007 by okoz
Categories: Uncategorized

Od czasu zamachu na WTC w Nowym Jorku napięcie pomiędzy cywilizacją Zachodu a krajami muzułmańskimi rośnie. Kolejne wydarzenia (np. inwazja na Irak) podsycają wzajemną nieufność i podejrzliwość. Stąd rozpuszczona przez niektórych Imamów nieprawdziwa plotka iż „niewierni” planują spalenie Koranu na placu głównym w Kopenhadze została uznana za prawdziwą i w konsekwencji doprowadziła do aktów przemocy i wandalizmu.

Duńskie i Norweskie ambasady w stolicy Syrii – Damaszku, zostały podpalone w wyniku rozprzestrzeniającej się smsami plotki. W stolicy Libanu – Bejrucie spalono tylko duńską ambasadę.

www.textually.org